Atrakcje turystyczne okolicy Zatoki Zabłockich

Kilka słów o tym co warto zobaczyć zatrzymując się w naszym ośrodku.

BISKUPIN

14km

Osada starożytna w Biskupinie została odkryta w 1933 r. Początkowo nikt nie przypuszczał, że kilka wystających z wody drewnianych bali to w rzeczywistości jeden z najlepiej zachowanych śladów historii Polski. Aktualnie gród zawiera pełnowymiarowe rekonstrukcje wału obronnego, falochronu, bramy, ulic i budynków mieszkalnych, oprócz rekonstrukcji znajduje się tam muzeum.

Wenecja

8km

Malownicza wieś położona na przesmyku między 3 jeziorami: Biskupińskim, Weneckim i Skrzynka. Właśnie otoczeniu przez wodę zawdzięcza swoją nazwę. Pod koniec XVI wieku Mikołaj Nałęcz z Chomiąży zbudował tam potężny zamek obronny, którego ruiny można podziwiać do dziś.

Znajduje się tam także Muzeum Kolei Wąskotorowej, otwarte w 1972 roku na terenie stacji linii kolejowej Żnin - Ośno, zbudowanej z 1894 roku. Szczególnie warto udać się na przejażdżkę ruchomym eksponatem muzealnym, którym jest pociąg turystyczny kursujący latem na trasie Żnin - Gąsawa. Jedna ze stacji znajduje się w Biskupinie.

Lubostroń

12km

Do roku 1800 wieś nosiła nazwę Piłatowo. Główną atrakcją jest znany kompleks pałacowy. W jego centrum znajduje się jeden z najpiękniejszych w Polsce pałaców klasycystycznych, otoczony zabytkowym parkiem krajobrazowym. Na kopule pałacu znajduje się charakterystyczny brązowy posąg Atlasa dźwigającego glob ziemski, dzieło Władysława Marcinkowskiego. Obok pałacu znajduje się natomiast tzw. "Stary pałac", czyli klasycystyczna oficyna z XVIII wieku, a także stylowe, klasycystyczne stajnie i wozownie z początku XIX wieku. Pałac prawdopodobnie odwiedził goszczący w Wielkopolsce na przełomie 1831 / 1832 roku Adam Mickiewicz. Tu również zatrzymał się poeta Wincenty Pol w 1831 roku. Gościem pałacu był także Wincenty Smagłowski, uczestnik spisku na cara Mikołaja I w 1829 roku, uwieczniony przez Juliusza Słowackiego w "Kordianie".

Żnin

10km

Żnin mógłby wydawać się niepozornym miasteczkiem rolniczym (ze staropolskiego "żnieja" to żniwa) lecz barwnej historii i znaczenia mogłoby mu pozazdrościć wiele większych miast. Pierwsi osadnicy pojawili się na tym terytorium prawdopodobnie już kilkanaście tysięcy lat temu, a zachowane ślady ich bytności datuje się na okres paleolitu - czyli 10 000 lat temu.

Położenie geograficzne i topograficzne sprzyjało znaczeniu miasta stąd wiązało się z nim wiele istotnych osób. Po latach świetności pozostało wiele pamiątek, z których warto wspomnieć symbol Żnina - gotycką wieżę ratuszową pochodzacą z XIV wieku, oraz kościół św, Floriana.

Nocowanie w gminie Żnin pozwala na odkrycie wielu ciekawych atrakcji.

Znajduje się tu także stacja początkowa kolei wąskotorowej która kursuje regularnie wożąc turystów do muzeum z Wenecji oraz do Biskupina. To doskonały sposób na odbycie wyjątkowej podróży w czasie i poznanie historii Polski.

Marcinkowo - 17km

To tutaj 24 listopada 1227 zginął w zamachu książę Leszek Biały. Miało to miejsce w czasie zjazdu ówczesnych władców: Leszka Białego, Władysława Laskonogiego, Henryka Brodatego i Konrada mazowieckiego. Doszło wówczas do najazdu Świętopełka pomorskiego na łaźnię, w której przebywali. Wydarzenie zostało nazwane Zbrodnią Gąsawską, ale zwane też było krwawą rzeźnią Gąsawską.

Na pamiątkę tego wydarzenia postawiono pomnik przedstawiający Leszka Białego w trakcie ucieczki. Co ciekawe, nie umarł on od zadanych ran (co sugerowałby pomnik) lecz prawdopodobnie na skutek zawału serca lub z powodu ataku apopleksji.

Barcin - 12km

Pierwsze wzmianaki o Barcinie pojawiły się w 1390 roku. To prędko rozwijające się miasto wielokrotnie pojawiało się w historii Ziemi Pałuckiej. Pozostałością tych zdarzeń są liczne zabytki, wśród których w pierwszej kolejności wymienić należy kościół św. Jakuba, ze wspaniałymi 17 głosowymi organami.

Warto również przespacerować się na górę św. Wojciecha. Wiele wieków temu biskup Wojciech w drodze do Prus zarządził postój się przy jednym z barcińskich wzgórz. W drodze powrotnej powóz wiozący jego ciało zatrzymał się w tym samym miejscu, gdyż jak głosi legenda, konie nie chciały iść dalej. Na pamiątkę tamtego wydarzenia góra zyskała obecna nazwę.

ŹRÓDŁO ŚW. HUBERTA
I KAMIENNY DOM - 8km

Źródło stanowi jeden z pomników przyrody na terenie Pałuk. Legenda głosi, że pewien okoliczny myśliwy nie szanujący zwierzyny ani świąt polując na zwierza, zauważył jak Lucyfer naprowadza mu pod lufę jelenia. Ranne rozwścieczone zwierze raniło myśliwego, który spadł z urwiska i zatrzymał się przy niewielkim zagłębieniu, z którego popłynęła woda. Woda okazała się lecznica, i myśliwy natychmiast po jej wypiciu wyzdrowiał. Źródełku nadano nazwę św. Huberta, patrona myśliwych.

Źródło jest także jednym z pomników przyrody na terenie Pałuk. Do źródła trafić można leśną ścieżką od strony Annowa, lub kajakiem przez jezioro. Źródło znajduje się na wprost Zatoki Zabłockich.

Niedaleko, idąc w stronę Szczepanowa, łatwo odnaleźć jeden z największych w Wielkopolsce głaz narzutowy. Ma on ponad 3m wysokości i 13 metrów obwodu, a z racji swojej wielkości w legendzie występuje jako Kamienny Dom - schronienie złego czarownika, który porywał okoliczne dzieci. Dziś jest to jeden z najwspanialszych pomników przyrody na Pałukach.

Złotowo - 18km

Jest to wieś słynna z dobrze zachowanego kurhanu, odkrytego w 1959r. Najprawdopodobniej pochodzi z neolitu, czyli sprzed 4500 lat. Odnaleziono w nim komorę grobową, szkielety ludzkie i zwierzęce, bursztynowe paciorki oraz wiele glinianych naczyñ. Wszystkie eksponaty znajdują się Instytucie Archeologii i Etnologi PAN w Poznaniu.

Warto jednak obejrzeć doskonale zachowane pozostałości tej budowli, stanowiącej doskonały przykład charakterystycznego dla tamtych czasów elementu obrządku chowania zmarłych.

Gąsawa - 15km

Kościół pod wezwaniem Św. Mikołaja w Gąsawie zbudowany z drewna modrzewiowego ok. 1625 r. Dopiero niedawno odkryto niepowtarzalne malowidła ścienne. W czasach pruskich zabrakło środków na restaurację malowideł ściennych i dlatego w czasie remontu przykryto je trzciną i otynkowano. O ich istnieniu zapomniano na 150 lat.

Po kilku etapach prac konserwatorskich ukazał się zespół malowideł ściennych - iluzjonistycznych, wielowarstwowych, nakładających się. Dużo symbolizmu. Jedna z warstw została dokładnie datowana na 1705-1706. Duże połacie malowideł historycy sztuki i konserwatorzy nazywają arrasami, gobelinami.

W kościele zachowały się także liczne rzeźby barokowe w drzewie, pięć ołtarzy, ambona.

Sielec - 20km

Józef Unrug był zasłużonym polskim wiceadmirał i morskim oficerem pokładowym okrętów podwodnych. Podczas I wojny światowej był dowódcą okrętów podwodnych i flotylli okrętów podwodnych w niemieckiej flocie. Następnie wstąpił do odrodzonej polskiej Marynarki Wojennej. Od 1925 do 1939 dowodził Flotą i Obszarem Nadmorskim, a w trakcie kampanii wrześniowej Obroną Wybrzeża. Po wyjściu z niewoli niemieckiej, pod koniec II wojny światowej, zajmował stanowisko I zastępcy szefa Kierownictwa Marynarki Wojennej.

Jego ojciec po przejściu w stan spoczynku nabył majątek Sielec koło Żnina. Z tego powodu wielu sądzi, iż Józef Unrug urodził się w Wielkopolsce.

Do dziś w Sielcu znajduje się dom admirała wraz z rozległym parkiem. Aby do niego wejść warto wcześniej porozmawiać z właścicielami posesji widocznej po lewej stronie tuż za wjazdem do wsi (od strony Żnina).

Kamieniołom Piechcin - 19km

Ośrodek Wypoczynkowy Zatoka Zabłockich stanowi doskonałą bazę wypadowa dla nurkowań w jednym z najbardziej znanych miejsc nurkowych w Polsce, w kamieniołomie Piechcin.
Pod wodą czekają bardzo interesujące, stromo opadające skałki, głazy, ciekawie układające się drzewa i krzaki, platforma do ćwiczeń, mały fiata, żaglówka, a nawet 12 metrowy jacht morski. Przejrzystość turkusowej wody jest stosunkowo wysoka i potrafi przekroczyć nawet 10 metrów.
Na stałe współpracujemy z Klubem Nurkowym Nuraski www.nuraski.pl

Jabłowo Pałuckie - 15km

W tej niewielkiej miejscowości znaleźć można ciekawostkę wartą zboczenia z głównej drogi na odcinku kilku kilometrów. Na końcu wioski wkopany jest w ziemię granitowy głaz z wyrytym napisem upamiętniającym Powstanie Wielkopolskie. Stoi tam jednak dłużej, od zakończenia Wiosny Ludów. Gdy tereny te były w posiadaniu Niemców nakazywali oni wkopywać głaz drugim końcem do ziemi, a gdy do władzy wracali Polacy głaz znów był przekopywany.

Lokalne władze już planują wyczyszczenie obelisku oraz zamocowanie go na takiej konstrukcji, aby możliwe było oglądanie obu końców kamienia.